Wszystkie dzieci uwielbiają ciastolinę. A co, jeśli nie trzeba jej kupować, tylko można zrobić ją samemu. Wiewiórki sprawdziły jeden z przepisów. Wykorzystaliśmy do tego skrobię ziemniaczaną oraz odżywkę do włosów. Masa wyszła cudownie aksamitna, a nawet przyjemniejsza w dotyku niż kupna ciastolina. Po wykonaniu ciasta dodaliśmy kilka kropel barwników spożywczych oraz duuuużo brokatu, aby nieco ozdobić nasze masy. Następnie dzieci zabrały się do lepienia i wyciskania kształtów. Powstawały koktajle, lody, pizza oraz ciasteczka. Na koniec zajęć udaliśmy się na spacer po naszych ciastolinach.

P.S. Ciastolina całkiem dobrze się przechowuje w zamkniętym pojemniku. Przed ponownym użyciem należy tylko dodać trochę odżywki do włosów i zabawa zaczyna się od nowa.

Ewa Godala
Karolina Janowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *